Search

Content

niedziela, 12 lipca 2015

Cadbury Crunchie


Rozczarowanie...niestety to słowo samo nasuwa się jeśli chodzi o batonik który chce wam dziś zaprezentować:( Do jego recenzji podchodziłam z na prawdę dużym entuzjazmem jak i ekscytacją,w końcu tyle osób go tu kupuje...musi być dobry,no a jednak niekoniecznie...




Ale zacznijmy od początku,zacznijmy od tej złudnej ekscytacji i nadziei jaka mi na początku towarzyszyła... Więc opakowanie batonika było na prawdę złote:D Mieniło się na wszystkie strony,co na początku wydawało mi się nieco tandetne,jednak coś w sobie miało-sprawiało że batonik wyróżniał się na tle innych na sklepowej półce:) Jednak tak szczerze mało mnie ono obchodziło-nie mogłam się już doczekać żeby zobaczyć no i  posmakować tego co jest w środku!:D

           

"Batonik"...no chyba jednak raczej baton:D Jest on na prawdę pokaźnego rozmiaru^^

Po chwili przepołowiłam go i moim oczom ukazał się jego środek który jest na prawdę niesamowity!:> Wygląda jak prawdziwy,pyszny plaster miodu...nie mogłam się już doczekać aż go spróbuje co też wreszcie zrobiłam...i zawiodłam się niemiłosiernie:( Beza! Maltesers! Pierwsze skojarzenia które skutecznie odebrały mi ochotę na zjedzenie chociażby malutkiego gryza więcej...niestety w przeciwieństwie do praktycznie wszystkich n i e n a w i d z ę Maltesers,ta beza w nich to jakaś koszmarna, za słodka(ale tak jakby w innym sensie za słodka...bo tak ogólnie to kocham Milky Waye i wszelkiego rodzaju dla niektórych za słodkie słodycze,ale chyba chodzi po prostu o sam smak tej bezy...) pomyłka! I o zgrozo,w Crunchie to właśnie ona,to ta sama porażka psująca cały ten batonik a jednocześnie będąca jego główną częścią. Mimo wszystko jest on znacznie lepszy od znienawidzonych przeze mnie doszczętnie Maltesers jako że sprawę ratuję tu trochę gruba warstwa,pysznej czekolady Cadbury jak i ten stłumiony przez ten bezowy koszmar,ale jednak gdzieś tam obecny smak miodu. 

Ale wiem że większość osób mojego zdania nie podzieli,pozostałą połowę dałam mojemu tacie i stwierdził że ma nowego ulubionego batonika(przebił jego zdaniem Marsa!:P)  No i tak samo większość osób lubi Maltesers których nie tknęłabym kijem...ale no niestety przez moją nienawiść do bezy moja ocena Crunchie jest taka a nie inna.:( Jeśli jednak beze i chociażby te Maltesers lubicie to batonik na pewno jest warty waszej uwagi i powinien wam smakować;) Ocena:1/5(za pyszną czekoladę Cadbury i posmak miodu,dzięki którym jakoś wcisnęłam w siebie tą połowę batonika,bez nich byłoby...mniej niż zero:/)

7 komentarze:

Natalie says:
at: 12 lipca 2015 09:59 pisze...

A ja i tak baaardzo chcę go spróbować! Eh, zazdroszczę :'(

Olga K says:
at: 12 lipca 2015 10:31 pisze...

Dobre podsumowanie dla całego jestestwa batona w słowie "rozczarowanie". Jadłam go raz i oby nigdy więcej. Konsystencja pumeksu i okropny, słodki smak.

Magia Cukru says:
at: 12 lipca 2015 11:49 pisze...

Mimo wszystko chcę go spróbować :)

Szpilka ta says:
at: 12 lipca 2015 14:16 pisze...

nie wiem co myśleć bo ja bezy kocham :< I chyba niestety podzieliłabym zdanie twojego taty... tylko dlaczego mam tak potwornie daleko do Angli :<

Słodkie Abstrakcje says:
at: 13 lipca 2015 07:54 pisze...

O nie :( Moje marzenie - marzenie by to jeść! :) Razem z Toffee Crisp'em <3
Ale szczerze powiedziawszy.. Chyba byłby zbyt twardy :(

Zazdrosć mnie zeżre! :>

Angelika Dh says:
at: 27 grudnia 2015 18:51 pisze...

Mnie dziwi to rozczarowanie. Honecomb to plaster miodu ale ten baton ma tzw. "honeycomb toffee" a to nie ma nawet w sobie miodu.
Honeycomb toffee to rodzaj toffee ktory ma strukture jak plaster miodu (stad nazwa) ale zrobiony jest z cukru i sody.

Emilia Strawa says:
at: 13 marca 2017 09:52 pisze...

Niestety nie mogę podzielic twojego zdania. Mi ten batonik naprawde smakowal jedyne co jest minusem to wlasnie jego konsystencja i wyglad. Ale ogolnie polecam kazdemu sprobowac

Prześlij komentarz

Inne blogi z recenzjami:3 (które podglądam z ukrycia:D)

Najpopularniejsze posty

Szukaj na tym blogu