Search

Content

15 komentarze

Kinder Happy Hippo Cocoa

Hej,więc dziś mam dla was recenzje hipciów które większość z was pewnie kojarzy. Nie jestem do końca pewna,ale wydaję mi się że kiedyś były one dostępne w Polsce. Gdy byłam mała były jakieś świąteczne/wielkanocne mixy z Kinder i zawsze chciałam je ze względu na nie:D Dlatego też niesamowicie ucieszyłam się,dowiadując się jak łatwo dostępne są w Anglii:3 Można kupić 5 takich za £1 co jest na prawdę bardzo dobrą ceną:D W innym angielskim sklepie widziałam je sprzedawane pojedynczo! Jednak niestety tylko wersje orzechową,którą raz próbowałam...i nigdy więcej...:( Chyba pierwsza rzecz z Kinder która mi totalnie nie zasmakowała! Próbowałam tylko jednego i to dość dawno więc(na szczęście) nie bardzo pamiętam jego smak,ale wiem że wzięłam 2 gryzy i więcej już w siebie nie byłam wstanie wmusić... A jest to ten sam hipcio którego w wersji kakaowej tak uwielbiam,różni się tylko kremem...a jednak pamiętam że krem ten był wyjątkowo koszmarny,bardzo intensywnie orzechowy,a ja orzechy,a już zwłaszcza laskowe toleruję tylko w kilku słodyczowych przypadkach. W tym wypadku były istnym koszmarem.

Ale nie pozwolę temu koszmarowi wpłynąć na moją ogólną ocenę Happy Hippo,bo tak jak wspomniałam,wersję kakaową,od kiedy pamiętam-kochałam. I dziś właśnie ją zrecenzuje^^
A więc mamy bardzo ładne pudełeczko z okienkiem,przez które widać naszą 5iątke hipciów:D
Są one jednak pakowane oddzielnie co dla mnie jest wielkim plusem^^













Co do samych hipciów,są po prostu przesłodkie!:D Ich pyszczki to nie jakieś przypadkowe plamki robiące za oczy i nos,ale prawdziwe dopracowane,przesłodziaśne mordki^^ Coś wspaniałego!:D
No ale ich strona estetyczna ma też swoje wady:( Mianowicie strasznie się sypią,jakoś tak 2 razy bardziej niż Kinder Bueno White:< Ale w Kinder Bueno mi to nie przeszkadzało i tu też w sumie nie bardzo,bo uwielbiam tą posypkę,wiem jak dużą rolę odgrywa w smaku całości,do którego zaraz przejdziemy. I który jest tak pyszny że jestem mu wstanie to osypywanie się wybaczyć:D Ale mam świadomość że niektórym może to przeszkadzać^^

No i tak jak wspomniałam,w smaku hipcie są po prostu obłędne^^ Wafelek jest przepyszny,posypka genialna,mleczny krem wspaniały,a towarzyszący mu kakaowy dopełnia całość i powoduję że ich smak jest prawdziwie niebiański!:D Ogólnie jest podobny do wspomnianego Kinder Bueno White,nie tylko w kwestii osypywania ale też smaku:D Tylko moim zdaniem chyba pyszniejszy,właśnie przez ten idealny kakaowy krem. Z którym Kinder Bueno White mogłabym sobie tylko wyobrazić...i wydaje się to być na prawdę przepysznym wyobrażeniem:'D Szkoda tylko że raczej nigdy się nie ziści:< Kinder Bueno z kakaowym(zamiast orzechowego!) kremem...to by było coś!:D Bo w hipciach chociaż wafelek jest tak samo kruchy i w sumie to nadal pyszny,to nieco brakuje mi tu tej polewy z białej,czy też mlecznej czekolady:> Ale i tak jest są przepyszne no i z samego wyglądu przeeesłodkie!:D
Ocena:5/5



Czytaj więcej »
7 komentarze

Ciasteczka Maryland Gooeys

Tak jak wspomniałam w recenzji Oreo,lubię je ale jednak tradycyjne ciasteczka dla mnie wygrywają:D Pamiętam że w dzieciństwie zajadałam się Pieguskami:D
No i tak za ta moja miłością do tradycyjnych ciasteczek z kawałkami czekolady podążając dziś mam dla was recenzje ciasteczek Marylands Gooeys,które należą do mojej zdecydowanej czołówki angielskich słodyczy i są moim zdaniem najlepszymi ciasteczkami na świecie!^^ I to nie byle jakimi bo z idealnym czekoladowym nadzieniem:3

Znowu Multipack!:D Chociaż ciasteczek sprzedawanych pojedynczo raczej nie ma^^ No ale zazwyczaj kupuje te ciasteczka w takim najzwyklejszym opakowaniu,o takim(nie wcale nie dałam poniższego zdjęcia bo nie wiedziałam jak to pudełko opisać,wcaaale:D)



Jednak do dzisiejszej recenzji zdecydowałam się kupić tę wersje w której ciasteczka są oddzielnie pakowane-po 2^^ Co swoją droga jest strasznie dobrym pomysłem:3 Można je wziąć do torebki idąc na miasto,do szkoły(co tam ze są wakacje:D) tak jak z resztą sugeruje pudełko^^
Same ciasteczka wyglądają właśnie jak takie zwyczajne,pyszne ciasteczka z kawałkami czekolady^^ Jednak ich środek czy tez nadzienie...to cały sekret ich perfekcji!:D Przepyszna,troche płynniejsza od Nutelii czekolada-mm:3










No i przechodząc do ich smaku-to czysta ciasteczkowa perfekcja!:D
Ciasteczka same w sobie są przepyszne,milion razy lepsze od Piegusek!:D Mega kruche i megaa dobre:3 A tak jak wspomniałam ta przepyszna czekolada którą skrywają w środku sprawia ze ich smak jest wręcz niebiański no i są najlepszymi ciasteczkami na świecie^^ Smakuje ona nieco tak jak nadzienie w Lindt Lindor,jej smak jest niesamowicie intensywny i pyszny^^ Prawdziwe niebo!:3




Także oto moje ukochane ciasteczka!:D Jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazje,po prostu musicie ich spróbować! Gwarantuje ze warto!^^
Ocena:5/5
Czytaj więcej »
8 komentarze

M&m's Pretzel


M&m's Pretzel czyli moja kolejna zdobycz z działu amerykańskiego w Tesco:D Wbrew pozorom niestety nie są one jakoś ogólnodostępne w Wielkiej Brytanii,tu z M&m's-ami w niebieskim opakowaniu kojarzone są M&m's crispy-z kawałkami chrupiącego ryżu.

M&m's Peanut wręcz nienawidzę,niestety akurat w tym wypadku orzechy,za którymi na prawdę nie przepadam ale które jeśli się wysilą to mają szanse żeby mi zasmakować(bo w kilku słodyczach to się zdarza;)) tu zupełnie do mnie nie przemawiają. Z czekoladową wersją jest już lepiej,czasaami choć tak w sumie to bardzo rzadko sobie zjem,jeśli ktoś mnie nimi poczęstuje to raczej nie odmówię ale do jakiś moich chociażby lubianych słodyczy bym ich nie zaliczyła. M&m's Crispy spróbowałam niedawno i to właściwie one zmieniły moje stosunki z M&m's z totalnego zobojętnienia na sympatię:D W smaku przypominały trochę Kinder Country,były pyszne. No i były moimi ulubionymi M&m's-ami...do dzisiaj^^



Od chwili kiedy zobaczyłam M&m's Pretzel na stronie Tesco wiedziałam że muszę ich spróbować:D Z jakiegoś powodu byłam pewna że mi zasmakują^^ Uwielbiam precle,połączenie czekolady z jakimś słonym dodatkiem też nie było mi obce więc w sumie co mogłoby pójść nie tak?:D No i nie myliłam się! Zupełnie nic nie poszło nie tak:D M&m's były pyszne,kryjące się w środku,na prawdę spore,mega chrupiące precle w kształcie kuleczek były trochę bardziej słone niż się tego spodziewałam ale m&m'sowa czekolada na prawdę bardzo fajnie do nich pasowała i było to jedno z lepszych połączeń słodkie-słone jakich dane mi było smakować^^ No i mam mój nowy ulubiony smak M&m's!:D

Ocena:5/5


                 
Czytaj więcej »
10 komentarze

Kellogg's Pop Tarts Cookies&Creme

Już podczas zakupu ostatnio próbowanych przeze mnie Pop Tarts,o smaku ciasteczkowym obiecałam sobie że wrócę jeszcze po te o smaku zupełnie innych ciasteczek,bo nie tradycyjnych jak w poprzedniej wersji,ale takich bardziej w stylu Oreo no i do tego z kremem. Obietnicy dotrzymałam i dzisiaj mam dla was recenzje ciasteczko-grzanek czyli Pop Tarts o smaku Cookies&Creme^^

Do recenzji przystępowałam tak podekscytowana że chyba bardziej się już nie dało:D Pop Tarts są niezwykłe,zupełnie wyjątkowe no i przepysznee^^ Te których ostatnio smakowałam nie bez powodu dostały 5/5,ich smak był przepyszny a zapach podczas oczekiwania aż się upieką-czyli zapach najlepszych na świecie,świeżo upieczonych ciasteczek;obłędny.Także Cookies&Creme poprzeczkę postawioną miały na prawdę wysoko,czy dały radę?:>
Opakowanie Pop Tarts jest na prawdę zagadkowe niby takie zwyczajne tło,czyli praktycznie ono całe jest w jakimś średnio ładnym odcieniu niebieskiego a jednak ten kartonik jest moim zdaniem niesamowity i mogłabym się w niego wpatrywać godzinami. A to już zasługa samych Pop Tarts,a ściślej grafiki je przedstawiającej która znajduje się na samym przodzie opakowania^^ Jest po prostu wspaniała,Pop Tarts wyglądają na niej obłędnie,a najlepsze jest to że z doświadczenia(poprzednich Pop Tarts) wiem że nie jest to jakiś sfotoszopowany wymysł;ale na prawdę dokładnie tak będą wyglądać Pop Tarts które zaraz znajdą się na moim talerzu:3 

Ta dam! A nie mówiłam?:D Wyglądały dokładnie tak jak obiecywało pudełko,a nawet lepiej:3 Przez co już zupełnie nie mogłam się doczekać chwili jedzenia ich,także od razu przystąpiłam do niezwykle trudnej i niebezpieczniej misji umieszczenia ich w tosterze:> To na prawdę trudne i niesamowicie stresujące!:< Obchodzić się z nimi jak z jajkiem,delikatnie wkładać no i wyjmować je z tostera żeby tylko się przypadkiem jakoś nie połamały ani nie pokruszyły-bo jak ja je potem pokaże na zdjęciu!:D







No i właśnie chwilę przed wyjmowaniem znowu poczułam niesamowity,podobny a jednak nieco inny obłędny zapach upieczonych ciasteczek:3
Jednak oczywiście ważniejszy od zapachu jest smak,który bez wahania zdecydowałam się sprawdzić i ojejku...niebo!:D Rzeczywiście czuję tu smak Oreo,jednak jest to milion razy pyszniejsze od samego,zwykłego Oreo!^^ Nie było dla mnie tajemnicą że właśnie jako dodatek do czegoś,lub jako nadzienie Oreo na prawdę ma okazję zabłysnąć i spisuje się najlepiej:> W tym wypadku było tak samo,z tym że smak tych Pop Tarts nie jest opisany jako Pop Tarts Oreo,chyba raczej nie były efektem współpracy Kellogg's z Oreo i rzeczywiście nadzienie nieco różni się od popularnych ciastek. Jednak w jak najbardziej pozytywnym sensie,jest jeszcze lepsze!:3


Krem który w Oreo dla niektórych jest mdły,tu już nie ma z tą mdłością zupełnie nic wspólnego,jest nieco mniej słodki a jego smak bardziej wyraźny,czuć tu wanilie. I akurat zmniejszona słodkość powinna być dla mnie minusem ale na szczęście idealnym uzupełnieniem jest tu ta przepyszna,słodziutka lukrowa polewa na wierzchu:3 No i do środka wracając pokruszone,mięciutkie kawałki niesamowicie mocno kakaowego,czekoladowego ciastka idealnie dopełniają całość i dzięki nim ich smak można określić jako istną przepyszną perfekcje:3 Pop Tarts o smaku Cookies&Creme są przepysznee^^ Zdecydowanie przebiły moim zdaniem swoje poprzedniczki,czyli Chocolate Chip Cookie Dough i doszczętnie pogłębiły moją miłość względem Pop Tarts:D
Ocena:5/5





Czytaj więcej »
8 komentarze

Ben&Jerry's Half Baked

No i wreszcie doczekałam się tego tak długo wyczekiwanego przeze mnie poniedziałku,tak długo wyczekiwanego przeze mnie tygodnia w którym będę tylko ja,moje łóżko,mój laptop,Ben&Jerry's czyli najpyszniejsze lody na świecie^^(których dziś mam dla was recenzje!:D). Odpoczynku od szkoły,stresu,ludzi i wychodzenia z domu...od wszystkiego.Ten rok szkolny był zdecydowanie najgorszym i najtrudniejszym rokiem w moim życiu,podziwiam samą siebie że go wytrzymałam,następny myślę że jako że zmieniam szkołę powinien być już lepszy,aczkolwiek teraz już o tym nie myślę-bo mam wakacje!:D Uświadomiłam sobie też że jednak ze mnie jeszcze dzieciak,miałam dziś oglądać sobie fajne,ciekawe no i przede wszystkim przeznaczone dla mojej grupy wiekowej filmy i seriale-nawet już sobie zapisałam tytuły wszystkich z nich!

A wzięłam lody,położyłam się w łóżku i coś mnie naszło żeby włączyć sobie...Fineasza i Ferba^^ Czyli chyba moją ulubioną bajkę z czasów dzieciństwa:D No i tak spędzam sobie ranek super szczęśliwa(cofająca się w rozwoju),słuchając bezustannie 'Ej,gdzie jest Pepe?':')
no i jedząc te najpyszniejsze lody na świecie do których recenzji może już lepiej przejdziemy^^

Ben&Jerry's prawdziwe niebo w kubełku które jest dla mnie największą zaletą mieszkania w Anglii,to dla mnie bezsprzecznie najlepsze lody na świecie^^ Tak próbowałam Haagen-Dazs,Grycana itp. itd. i Ben&Jerry's są dla mnie milion razy lepsze od wszystkiego,po prostu naajlepsze:>  Zastanawiałam się czy nie opisać od razu wszystkich próbowanych przeze mnie smaków,prezentując wam przy okazji mój ich własny,prywatny ranking ale zdecydowałam że chyba lepsze będą oddzielne recenzje i tym oto sposobem dziś przedstawić chce wam mój,mogę zdradzić że numer jeden czyli Half Baked!:D

Jest on moim zdaniem nieco niedoceniany,jako że z tego co mi wiadomo na pierwszym miejscu pod względem sprzedaży w UK jest Cookie Dough,ale kto by chciał mieć tylko waniliowe lody z kawałkami ciasteczek jeśli można mieć waniliowe I czekoladowe lody z kawałkami ciasteczek I przepysznych brownie:3 No halo,logika!:D Ale nie,tak na serio to rozumiem(nie,ani trochę nie rozumiem,jestem tego zupełnym przeciwieństwem i w głowie mi się to nie mieści...) że niektórzy nie....lubią....lodów....czekoladowych.

Dla mnie jednak są perfekcyjne,Chocolate Fudge Brownie było pierwszym smakiem Ben&Jerry's którego miałam okazję spróbować i dzięki któremu odkryłam ten smak który zapewniał moim kubkom smakowym doznania o których wcześniej nawet nie śniłam:') Krótko po tym spróbowałam Cookie Dough,które również było przepysznee,głównie zasmakowały mi tam te najpyszniejsze na świecie kawałki ciasteczek:3
Lody waniliowe,których jako ciekawostkę dodam że jakiś zwykłych gałkowych z restauracji o takim smaku w życiu bym nie zjadła bo po prostu ich nie lubię,czekoladowe są milion razy lepsze-jednak waniliowe z Ben&Jerry's są dla mnie zjadliwe,nawet bardzo:D W połączeniu z tymi idealnymi ciasteczkami są przepyszne^^ Jednak kiedy już je wszystkie wyjem(ogólnie to zazwyczaj jest ich bardzoo dużo,czasem trafi się trochę mniej) i zostaną mi jakimś cudem same lody waniliowe to jeśli już bym musiała to zjadłabym je ale zazwyczaj daje je rodzicom,dla których same są pyszne,czuć w nich śmietanę a natomiast z ciasteczkami za słodkie... Nie wnikam:')


No i tak odkrycie Half Baked stało się dla mnie odkryciem prawdziwego szczęścia sensu życia i idealnego połączenia,dzięki któremu mogłam cieszyć się i przepysznymi kawałkami brownie jak i kawałkami ciasteczek z czekoladą no i tymi najwspanialszymi na świecie lodami czekoladowymi,bo choć niby są one czekoladowo-waniliowe to znacznie więcej jest tam jednak właśnie lodów czekoladowych,a waniliowe którym do perfekcji czekoladowych bardzoo dużo brakuje w połączeniu z nimi smakują bardzo pysznie i zupełnie tam nie przeszkadzają a może i wręcz przeciwnie^^
Są one jednak mniej więcej podzielone i w lodach czekoladowych są kawałki brownie,natomiast w waniliowych ciasteczka!:3

Co do smaku postaram się wam opisać to co czułam próbując je po raz pierwszy,co tak w sumie nie jest wcale trudne bo czuję to za każdym razem^^
Więc pierwsza łyżeczka i odjechałam...dosłownie nigdy wcześniej nie jadłam nic tak pysznego:') Już wspomniałam że Chocolate Fudge Brownie odkryło przede mną nowe levele smakowej rozkoszy a dodanie do tych niebiańskich lodów czekoladowych z kawałkami brownie tych przepysznych ciasteczek...nie byłam pewna czy jestem w stanie wytrzymać taką smakową wspaniałość no i nie zjeść całego tego kubełka w 10 minut:D Do tego i brownie i ciasteczek jest tu niesamowiciee dużo *-* Przynajmniej jeden kawałek w każdej łyżeczce:3
Lody czekoladowe są niesamowicie pyszne,znakomite,mocno mocno czekoladowe i intensywne.
Lody waniliowe których zazwyczaj nie lubię tu również są pyszne(chyba głównie przez to że tak na prawdę są przez czekoladowe w zupełności przytłumione^^) no i tak jak czekoladowe idealnie kremowo gładkie:3 Nie ma szans żeby wyczuć w nich jakiekolwiek namiastki jakiejś okropnej zmrożonej wody:>

A niewyobrażalną perfekcje smakową dzięki którym podczas jedzenia ich samoczynnie zamykam oczy i moje kubki smakowe przeżywają prawdziwy orgazm...:'D Zapewnia im właśnie brownie,czyli moje ulubione ciasto którego kawałki w tych lodach smakują lepiej niż normalne brownie które można kupić w sklepie,czy też upiec samemu...po prostu najlepsze brownie na świecie:') Na ich stronie było nawet coś wspomniane że są one specjalnie robione w jakiejś najlepszej piekarni przez najlepszych piekarzy. 
No i oczywiście idealne ciasteczka z kawałkami czekolady które smakują po prostu tak jak wyglądają,czyli niesamowicie przepysznie^^

Podsumowując na prawdę wątpię że dane mi będzie w moim życiu zjeść kiedykolwiek coś lepszego od tych lodów,tak są TAK dobre,a nawet lepsze^^ Przez byle co po skończeniu edukacji nie rozważałabym zostania jednak w Anglii,chociaż przez pewien czas byłam pewna i bardzo chciałam wrócić do Polski. Także pycha,pycha i jeszcze raz pycha!:D Jeśli kiedykolwiek będziecie gdzieś za granicą gdzie je mają bez wahania próbujcie!:3

Ocena:10000000000/5 
no co?:D

 

A powyższe pyszności jadłam wczoraj w kinie ^^ 

Czytaj więcej »
5 komentarze

Nestlé Toffee Crisp Honeycomb

Dzisiejszego batonika próbowałam pierwszy raz,aczkolwiek 'czaiłam się' na niego już od dawna:D I uwaga,miałam chyba największe szczęście w moim życiu bo udało mi się zdobyć jeden batonik! Nie multi-pack!:D A przynajmniej tak myślałam...to znaczy no tak było tylko że taka cała podekscytowana tym faktem trzymania tego pojedynczego batonika w ręce i pędzenia z nim do kasy jakby ktoś miał mi go zaraz zabrać,nie zauważyłam że wzięłam limitowaną edycję 'Honeycomb' czyli z bodajże plastrami miodu...

W sumie to nie zawiodło mnie to jakoś potwornie,lubię miód ale jednak chciałam najpierw posmakować oryginału,no ale takie to już moje wielkie szczęście...życie mnie chyba nienawidzi:'D 







Jednak tak jak wspomniałam mój entuzjazm zdołał się jako-tako utrzymać i nadal byłam szczęśliwa że w końcu będę mogła posmakować Toffe Crisp'a. W internecie znalazłam jego opis,który prezentował się następująco "Pyszne ciągnące się toffi,kawałki chrupiących płatków i plasterków miodu zamknięte w jedwabistej mlecznej czekoladzie". Brzmi pysznie!^^ Opakowanie batonika jest bardzo fajne w jasnych,intensywnych żółto-pomarańczowych barwach. 

Nie mogłam się już doczekać żeby go spróbować co też w końcu zrobiłam:D Pierwsza reakcja...jejku jakie to jest pyszne!^^ Nie miałam w sumie względem tego batonika jakiś super wysokich oczekiwań ale na pewno je przerósł! Przepyszna,słodziutka mleczna czekolada którą już dość dobrze znam i uwielbiam z chociażby Kit Kata no i niesamowita tekstura samego batonika:3 Na początku czułam właśnie tą pyszną czekoladę żeby potem móc przekonać się o tym jak genialnie chrupiący jest batonik właśnie dzięki tym przepysznym chrupkom czy też płatkom(zupełnie innym,a jednak tak samo albo nawet bardziej pysznym niż w Kinder Country^^) jak i dodającym również słodyczy,również chrupiącym kawałkom plasterków miodu:3 No i niesamowite ciągnące się tofi,przez które koniec końców batonik żuje czy też mieli się w buzi dokładnie jak recenzowany przeze mnie wczoraj Curly Wurly!:D

I tak do batonika z Cadbury nawiązując Toffe Crisp jest do niego całkiem podobny...tylko że w sumie to o wiele lepszy!^^ Jednak te pyszne chrupki,kawałki miodu no i toffi,które moim zdaniem smakowo przewyższa karmel kilkukrotnie,jak i to że batonik ma w sumie dwie formy w jednym,co już jest kompletnie epickie!:D Czyli że nie jest od razu taką 'mordoklejką' jak Curly Wurly ale możemy najpierw cieszyć się jeszcze jego pyszną chrupkością sprawia że jest chyba jednak od niego nieco lepszy. Chociaż można byłoby się o to kłócić jako że Curly Wurly zasługuje na na prawdę dużego plusa za bardzo oryginalny kształt no i jednak chyba trochę lepszą czekoladę,jednak Cadbury to Cadbury^^

W każdym razie Toffe Crisp Honeycomb jest zdecydowanie przepyszny i...o ironio! Na prawdę żałuje że nie kupiłam go w wersji multipacka bo ten jeden batonik już zniknął a przez ten niesamowity smak i formę(najpierw chrupki,potem mordoklejka) mam straszną ochotę na jeszcze jednego...chyba się zabiję...albo pójdę do sklepu,tym razem raczej po oryginał-tak ta druga opcja chyba będzie lepsza:D
Ocena:5/5
Czytaj więcej »

Inne blogi z recenzjami:3 (które podglądam z ukrycia:D)

Najpopularniejsze posty

Szukaj na tym blogu