Search

Content

środa, 15 lipca 2015

Fruit-tella Juicy Chews

Fruit-tella! Smak późniejszego dzieciństwa:D Ostatni raz jadłam ją jeszcze w Polsce,jakoś w podstawówce^^ A ostatnio coś mnie napadło żeby przypomnieć sobie ten smak.Podczas jej poszukiwań w sklepie nie byłam jakoś strasznie zdeterminowana żeby zdobyć właśnie tą oryginalną,najzwyklejszą wersje-po taką poszłabym do polskiego sklepu^^ Ale jednak chciałam też zrecenzować wam coś nowego,coś czego (mam nadzieje!:D) nie ma w Polsce.
No i tak oto do mojego koszyka powędrowały Fruit-tella Juicy Chews,zapakowane na kszałt cukierków,jednak nadal w formie gum mojego dzieciństwa^^ Wydawało mi się nawet że trochę bardziej miękkie niż te oryginalne,no i zamiast kwadracików mamy tu nieco większe prostokąty:> Wszystko wydawało się być na plus,jednak jest tu trochę mniej smaków niż w tradycyjnej Fruit-telli bo tylko truskawkowy,cytrynowy i pomarańczowy. I szczerze mówiąc coś tak czułam że tylko truskawka będzie mi smakować,nie lubię kwaśnych słodyczy a smaki cytryny i pomarańczy na takie się zapowiadają:c

Truskawka była pyszna!:3 Pomimo tego że nie jest to niby oryginalna Fruit-tella to smak jest moim zdaniem identycznyy:D Bardzo mocno truskawkowy,słodziutkii(obawiam się że dla niektórych mógłby być nawet za słodki,jednak dla mnie im słodziej tym lepiej!^^) i na prawdę pozwolił mi się na chwilę przenieść z powrotem do czasów dzieciństwa,beztroski,ganiania się po szkolnym boisku i kupowania między innymi właśnie Fruit-telli w szkolnym sklepiku^^ Dodatkowo gumy są mięciutkie i bardzo szybko się rozpuszczają:3  Coś pięknego,no i bardzo pysznego!:D
Ocena:5/5 





Z cytryną nie było już tak różowo:c I nie chodzi mi bynajmniej o to że papierek już nie był w tym przesłodziaśnym odcieniu różu,ale że potwierdziły się moje obawy i było dość kwaśno:c Bynajmniej na początku,później ten smak cytryny i kwaśność jakoś przechodziła w i w końcu mieszała się z słodyczą przez co była nawet ok..
Ocena:3/5










Pomarańcza to zupełnie nie moja bajka,nie była w sumie kwaśna,nie była też słodka-ot taka nijaka. Jedyne co dało się wyczuć to smak pomarańczy-za którym osobiście nie przepadam w cukierkach/gumach/słodyczach szczególnie... Da się zjeść ale żeby było to jakoś szczególnie dobre,no raczej nie...
Ocena:2/5












No niestety,tak jak myślałam wyszło na to że tylko jeden smak tak na prawdę mi smakował:c Jednak lubię Fruit-telle mam do niej swojego rodzaju sentyment,za to też do ogólnej oceny dodaje jeden punkt^^ A no i już rozejrzałam się trochę w internecie i w Anglii,w Asdzie są dostępne różne,super-fajne,ciekawe i wyglądające na lepsze smakowo wersje Fruit-telli,których muszę spróbować!:D Szkoda że akurat ten sklep mam tak daleko:c Ale i tak planuje się tam niedługo wybrać^^ Są tam pewne,wyjątkowo i przesłodkie żelko-pianki z Haribo i jako cel ustanowiłam sobie zdobycie ich!:>
Ogólna ocena:4/5

1 komentarze:

Szpilka ta says:
at: 15 lipca 2015 11:03 pisze...

Szczerze, nigdy ich nie jadłąm i w Polsce też ich nie widziałąm, ale uwielbiam cuksy i z pzyjemnością bym się poczęstowała! ;)

Prześlij komentarz

Inne blogi z recenzjami:3 (które podglądam z ukrycia:D)

Najpopularniejsze posty

Szukaj na tym blogu